|
Blog > Komentarze do wpisu
Jeden dzionek w zoo na Bronx'ie
Warto poświęcić jeden dzień na spacer po zoologu na Bronx'ie. Ja w ogóle lubię ogrody zoologiczne- te nowoczesne, gdzie zwierzaki mają duże wybiegi pełne zieleni. W NY dodatkową atrakcją były tematyczne ekspozycje- Kongo z gorylami, okapi i śmiesznymi świnkami, Lasy Deszczowe Azji, wspaniały pawilon z ptakami, gdzie patki można było oglądać bez szyby i siatki. Fajna też była motylarnia. No i w ogóle cay teren zoologu, duży, połozony w pięlnym parku, wśród drzew, ze skaczącymi wszędzie wiewiórami- nie tylko tymi dużymi szarymi, były też te małe pasiaste krótkoogonkowe od Chipa i Dale'a.
To taka mała próbka tego, co w zoologu można było zobaczyć. Jak to w nowoczsnych ogrodach zoologicznych jest przyjęte, bylo też coś dla dzieci. I nie tylko place zabaw, sklepiki z pamiątkami i słodyczami, kolejkę naziemną czy linową mam na myśli. W wielu miejscach były odpowiedzi na ulubione dziecięce pytanie "dlaczego?", "po co"i "jak"- na przykład dlaczego ptaki mimo braku siatki czy szyby nie wylatują ze swoich pomieszczeń, albo jakie gniazda budują, jakie mają dzioby czy łapki w zależności od sposobu życia i odzywiania. Lubię odwiedzać takie zoologi. czwartek, 11 grudnia 2008, dsmiatek
|
|